Szczegóły artykułu

Pożegnaliśmy dr Cecylię Iwaniszewską

Monika Dejneko-Białkowska

10 kwietnia 2026

Naszą drogą Prezes pożegnaliśmy 10 kwietnia 2026 r. Jej życie nie kończy się ale zmienia, więc pozostajemy z wdzięcznością i ufnością w Jej dyskretną obecność.

Przemówienie Prezesa Klubu Inteligencji Katolickiej w Toruniu

prof. UMK dr. hab. Michała Białkowskiego

podczas uroczystości pogrzebowych dr Cecylii Iwaniszewskiej,
Honorowej Prezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Toruniu
na Cmentarzu św. Jerzego, 10 kwietnia 2026 r.

Droga Rodzino,
Ekscelencjo, Księże Biskupie Seniorze,
Wielebne Duchowieństwo, Ojcowie Jezuici,
Szanowny Panie Marszałku, Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący Rady
Miasta, Panie Rektorze,
Wszyscy uczestnicy uroczystości pogrzebowej,
wypowiedzianych zostało już dzisiaj wiele dobrych, ważnych i pięknych słów o
Pani Doktor. Chcę pożegnać nasza Drogą Zmarła w imieniu świeckich, w
imieniu środowisk katolickich diecezji toruńskiej, w szczególności Klubu
Inteligencji Katolickiej w Toruniu. Byłaś Cesiu, dobrym duchem, naszym
przewodnikiem, strażnikiem naszej pamięci i naszej historii.
Pozwólcie jednak, że nie będę wspominał jej działalności w Klubie Inteligencji
Katolickiej w Toruniu, że nie będę przywoływał czasu, w którym organizowała
– wraz z ojcami jezuitami i duszpasterstwem akademickim – letnie obozy dla
studentów w Tleniu, że nie będę mówił o tym jak niosła pomoc w szeregach
„Caritas Academica”, nie będę mówił o trudnych powojennych latach. O tym
możemy przeczytać, o tym możemy posłuchać oglądając nagrania telewizyjne i
wywiady z jej udziałem, o tym może jeszcze kiedyś będziemy dyskutować.
Usłyszeliśmy o jej działalności, o jej aktywności, o jej zaangażowaniu. Ale
każdy z nas bez względu na to czy jest duchownym, czy świeckim, członkiem
rodziny, czy tylko znajomym, bez względu na to jaki pełni urząd musi wracając
do świata, po dzisiejszej Eucharystii zapamiętać, że była świadkiem! Była
świadkiem Chrystusa i była świadkiem Ewangelii!

Była nim zawsze i wszędzie, jako dziewczynka w pałacu wujostwa
Sczanieckich w Nawrze, w okupacyjnej Warszawie, wtedy gdy z powodów
politycznych pozbawiono ją pracy na Uniwersytecie, i wtedy gdy w
Obserwatorium w Piwnicach patrzyła w gwiazdy i odkrywała tajemnice
Wszechświata, wtedy gdy prowadziła wykłady i ćwiczenia, i wtedy gdy żegnała
swojego Drogiego Męża Henryka, wtedy gdy uczestniczyła w
międzynarodowych kongresach i konferencjach w Indiach, we Francji, w
Meksyku, i wtedy gdy trzymała na rękach swojego prawnuka. Zawsze. Była
zawsze świadkiem Zmartwychwstałego!
Jeśli jednak nie jest dla Was świadkiem Chrystusa, to może jest autorytetem?
Może jest Waszym ulubionym i zapamiętanym wykładowcą? Może jest
przyjacielem, do którego mieliście zaufanie? Może jest dobrą znajomą ze
stowarzyszenia, w którym działała razem z Wami, oddając przez lata część
swojego prywatnego czasu, poświęcając się dla innych, służąc? Może jest ważną
i cenioną postacią dla regionu, dla miasta, dla uczelni? Jeśli tak jest, jeśli ta
niezwykła, czuła, delikatna, wręcz krucha Pani coś dla Was znaczyła zadbajcie o
Jej dziedzictwo. Dziś, za kilkadziesiąt minut Jej ciało zostanie złożone do grobu,
ale pozostanie Jej duch. Pozostanie i będzie wciąż żywy jeśli tylko o to
zadbamy. Dlatego proszę Was – dziś tutaj, w tym miejscu. Wszyscy, którym
była bliska dr Cecylia Iwaniszewska – zadbajcie o jej dziedzictwo.
Droga Pani Prezes,
całe Twoje życie jest przykładem Bożej harmonii, potwierdzeniem, że wiara i
rozum (fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku
kontemplacji Prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania
Prawdy… Jestem przekonany, że w Twoim sercu w sposób szczególny.

fot. Monika Dejneko-Białkowska CC BY-NC-ND 4.0