Duchowość chrześcijańska a poznawanie samego siebie
Monika Dejneko-Białkowska
29 listopada 2025
Spotkanie z prof. dr. hab. Andrzejem Tycem.
Odczyt autorstwa Andrzeja Tyca, czerpie z doświadczenia duchowości chrześcijańskiej.
Profesor to człowiek – instytucja, człowiek – historia i człowiek – legenda. Od czasów studiów zaangażowany w duszpasterstwo akademickie, potem działacz Klub Inteligencji Katolickiej w Toruniu, przedsierpniowej opozycji demokratycznej i „Solidarności”, wreszcie polityk, wojewoda i senator. Przede wszystkim jednak człowiek nauki, matematyk, nauczyciel akademicki, autorytet dla wielu z nas – mieszkańców Toruń i regionu Kujawsko-Pomorskie.
Powyższy opis ma charakter encyklopedyczny, stanowi niejako wizytówkę Andrzeja Tyca. Uważni słuchacze nie spoczną jednak na takim „poznaniu”, gdyż mieli okazję wysłuchać nie tylko przemyśleń na ten temat ale zaczerpnąć z osobistego doświadczenia prelegenta.
Profesor przypomniał greckie rozumienie pojęcia „poznaj siebie” konkludując, że:
żyjemy w epoce, która czcigodne zalecenie starożytnej mądrości „poznaj samego siebie” zredukowała do troski o dobre samopoczucie. Tymczasem jestem głęboko przekonany, że kwestia „kim jestem” ma centralne znacznie dla każdego człowieka, a w szczególności dla każdego chrześcijanina.
Propozycją odpowiedzi na pytanie „kim naprawdę jesteś?” chrześcijanin odpowiada:
moją prawdziwą tożsamością jest Chrystus.
Osiągnięcie takiego przekonania i deklaracji jest oznaką mistycznego wymiaru wiary. Dążenie do poznania siebie jest tożsame z poznaniem Chrystusa. Przebóstwienie jakie dokonuje się w człowieku obejmuje jego duszę i ciało. To pozwala na postawienie tezy, iż:
W NASZEJ EPOCE RELIGIJNOŚĆ BEZ WYMIARU MISTYCZNEGO UMIERA ALBO STAJE SIĘ FANATYCZNA.
Bez wymiaru mistycznego nabieramy fałszywej tożsamości, tzn. dominantą naszej osobowej tożsamości stają się przekonania, role społeczne, doświadczenia, formy zachowań, które mogą nawet być etycznie dobre i dawać wysoką samoocenę, ale z powodu dominacji blokują w nas proces jednoczenia z Chrystusem, zamykają nas na wewnętrzny głos – zaproszenie Pana Jezusa do dalszej wspinaczki na górę Karmel.